Hache :
Nareszcie wracam do kraju po dwóch latach . Nie powiem w Londynie było mi bardzo dobrze ale stęskniłem się za rodziną i w ogl za przyjaciółmi . Zwłaszcza za Pollo i Katiną . Są tacy kochani :)
To są najlepsi przyjaciele jacy kiedykolwiek mogli mi się przytrafić. No dobrze dosyć o moich przyjaciołach , powiem wam parę słów o Babi . Jest ona miłością mojego życia . Minęły dwa lata od naszego rozstania a ja nadal nie mogę o niej zapomnieć . jest dla mnie wszystkim . Nie mogę zapomnieć tamtego dnia kiedy tańczyliśmy na jej urodzinach . Było cudownie aż do momentu kiedy okazało się że Pollo nie żyję :( . Pojechaliśmy w te miejsce gdzie odbywały się wyścigi. Na miejscu spotkaliśmy Katinę od razu zapytaliśmy się jej co się stało .
- Katina ! Krzyknąłem i podbiegłem do niej . Co ci się stało ?
- Mieliśmy wypadek . To straszne . Proszę powiedz Hache , że Pollo żyje , że nic mu nie jest . Błagam ! Wykrzyknęła .
- Nie wiem . Zostań tu z Babi . Ja pójde zobaczyć .
Dochodząc na miejsce zobaczyłem jakieś martwe ciało . Nie to nie może być on . Proszę Boże tylko nie mój najlepszy przyjaciel . Jest dla mnie jak brat. Nie moge go stracić . I wtedy spostrzegłem , że to on.
Wpadłem w furie nie wiedziałem co robić .
byłem zagubiony . Poczułem , że straciłem wszystko . Chciałem się zabić . wtedy podszedła do mnie Babi chciała mnie uspokoić ale zaczeliśmy się kłócić . nie wiedząc co robię uderzyłem ją w twarz.

wtedy stało się to . Zerwała ze mną .
***
Nagle z rozmarzeń rozbudziła mnie pani siedząca obok mnie w samolocie.
- to naprawdę wzruszająca historia . Ale co dalej ? Wróciłeś do Hiszpanii po to , żeby odnaleźć Babi ?
- Tak . Ale też dlatego że stęskniłem się za przyjaciółmi .
- Rozumiem . Miejmy nadzieje że wszystko się ułoży i , że bedziesz znowu z Babi szczęśliwy .
- Dziękuję . To miłe z Pani strony . Uśmiechnąłem się do niej

25 minut później :
Kiedy wysiadłem z samolotu zobaczyłem mojego brata Damona . podszedłem do niego i przywitałem się z nim pogadaliśmy chwilę i pojechaliśmy do domu . Chciałem odpocząc po podróży wziąłem kąpiel i poszedłem spać .
- Katina ! Krzyknąłem i podbiegłem do niej . Co ci się stało ?
- Mieliśmy wypadek . To straszne . Proszę powiedz Hache , że Pollo żyje , że nic mu nie jest . Błagam ! Wykrzyknęła .
- Nie wiem . Zostań tu z Babi . Ja pójde zobaczyć .
Dochodząc na miejsce zobaczyłem jakieś martwe ciało . Nie to nie może być on . Proszę Boże tylko nie mój najlepszy przyjaciel . Jest dla mnie jak brat. Nie moge go stracić . I wtedy spostrzegłem , że to on.
Wpadłem w furie nie wiedziałem co robić .
byłem zagubiony . Poczułem , że straciłem wszystko . Chciałem się zabić . wtedy podszedła do mnie Babi chciała mnie uspokoić ale zaczeliśmy się kłócić . nie wiedząc co robię uderzyłem ją w twarz.
wtedy stało się to . Zerwała ze mną .
***
Nagle z rozmarzeń rozbudziła mnie pani siedząca obok mnie w samolocie.
- to naprawdę wzruszająca historia . Ale co dalej ? Wróciłeś do Hiszpanii po to , żeby odnaleźć Babi ?
- Tak . Ale też dlatego że stęskniłem się za przyjaciółmi .
- Rozumiem . Miejmy nadzieje że wszystko się ułoży i , że bedziesz znowu z Babi szczęśliwy .
- Dziękuję . To miłe z Pani strony . Uśmiechnąłem się do niej
25 minut później :
Kiedy wysiadłem z samolotu zobaczyłem mojego brata Damona . podszedłem do niego i przywitałem się z nim pogadaliśmy chwilę i pojechaliśmy do domu . Chciałem odpocząc po podróży wziąłem kąpiel i poszedłem spać .
Podczas snu wyobrażałem sobie moment kiedy byłem razem z Babi na plaży . To wszystko było takie realistyczne , czułem ze jest ona obok mnie. Nagle zauważyłem wchodzącą Babi do wody. Wyglądało to jak jakby zaraz miała , się utopić. Szybko wstałem I pobiegłem do wody , próbować ją wyciągnąć. Rozglądałem się wszędzie , ale nigdzie jej nie było. Wtedy zawołałem :
- Babi gdzie jesteś?! Niestety brak odpowiedzi .
Wtedy otworzyłem oczy , ale jej nie było . Pomyślałem , że jestem w stanie zrobić wszystko , żeby chociaż ujrzeć , ją na chwile. Bardzo mi brakuje , jej dotyku i pięknego spojrzenia .
Kiedy chciałem , zejść na dół usłyszałem dźwięk telefonu. Spojrzałem i wyświetlił mi się nieznany numer. Odebrałem mówiąc :
- Halo . Kto mówi?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz